Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Być sobą?!

Niejednokrotnie spotyka się w życiu ludzi którzy mówią nam: Bądź sobą!
Tak ale czy to możliwe? Czy można być sobą?

Zapewne każdy jest sobą przez krótki czas swojego życia.Jest to czas który spędzamy w łonie matki.Dlaczego tylko tam jesteśmy sobą?
Odpowiedź jest bardzo prosta.Po narodzinach wpływ na naszą osobowość mają wszystkie osoby z którymi mamy kontakt.
Wiele razy zastanawiałem się nad tym czy można być sobą? Czy jest to raczej niemożliwe.Doszedłem jednak do wniosku że gdzieś po drodze wykształca się w nas pewna "swoista" osobowość.
Niemożna wykluczyć jednakże tego że wpływ na to że jest taka a nie inna mają wszystkie osoby z którymi obcowaliśmy przez dłuższy czas przemierzając swoje życie.

Jak silny wpływ na osobowość człowieka w szczególności dziecka mają osoby z nim przebywające można zaobserwować w swojej rodzinie.
 Niesamowicie zabawne historie można przeżyć obserwując zachowanie swojej pociechy naśladującej zachowanie nas samych.Tak jakbyśmy patrzyli na siebie.
Niewykluczone także że dziecko nabywa pewne zachowania i cechy charakteru genetycznie, szczególnie jak nasz rodzic mówi nam, że byliśmy tacy sami w dzieciństwie (mając na ówadze jego zachowanie oczywiście).
Własne dziecko najlepiej odzwierciedla osobowość nas samych.
Dobrze kiedy nabywa te szlachetne cechy charakteru i zachowania, gorzej zaś jeśli te złe.
No cóż nie pozostaje mi nic innego jak obserwować dalej i śmiać się ... z siebie samego w wersji miniaturowej :) Tego życzę wszystkim rodzicom obecnym i przyszłym :)

niedziela, 10 kwietnia 2011

Najlepszy system na świecie!!

Dziwny jest ten świat, tak śpiewał Czesław Niemen i miał całkowitą rację.
Jakoś tak na tym świecie się dziwnie poukładało że te najgorsze rozwiązania techniczne biorą prym a te lepsze idą w odstawkę.
Tak było z silnikami elektrycznymi w samochodach które zresztą wróciły do łask.Tak też było z techniką video gdzie system VHS wziął górę nad Video BETA i tak też stało się z systemem AmigaOS który niestety przegrał z konkurencyjnymi rozwiązaniami firmy Microsoft.
Dlaczego tak się stało? Przecież system AmigaOS był lepszy pod każdym względem i nawet do dziś niektóre rozwiązania kopiowane są przez konkurencję jak chociażby Plug&Play.
Niestety takie są prawa rynku że wygrywa to co tańsze i nie koniecznie lepsze.Czasem ktoś coś zawali jak to było z Amigą którą firma Commodore nie promowała i tak doprowadziła do upadku Amigę i siebie samą.
 Jednakże Amiga przetrwała te ciężkie czasy i nadal jest używana przez wielu użytkowników.Moja niestety nie przetrwała i przez to miałem czas by porównać kilka systemów do siebie takich jak: AmigaOS od wersji 1.3 do 3.9 (najnowsza to 4.1 niestety działa tylko na procesorach PowerPC), MacOS od wersji 7 do Tigera,Windows od 3.11 do 7,kilka dystrybucji Linuxa (najlepsza z nich to chyba Ubuntu) oraz niszowe systemy takie jak Aros (który jest imitacją AmigaOS działającą na X86) czy mało znany QNX a także kilka innych których nazw już nawet nie pamiętam.
Porównania te doprowadziły mnie do wniosku że AmigaOS jest najlepszy.Budowa samego systemu jest bajecznie prosta i nawet średnio-zaawansowany użytkownik poskładałby system z pojedynczych plików i to już po kilku miesiącach użytkowania i analizowania struktury plików w systemie.Ten sam użytkownik nawet po roku nie poskładał by Windowsa plik po pliku a już nie wspomnę o Linuksie w którym struktura katalogów jest tak rozbudowana że można się pogubić.Następna sprawa to elastyczność.System AmigaOS jest też bardzo elastyczny jeśli chodzi o nowe technologie.Ma niemożliwie małe wymagania a niesamowicie duże możliwości a przede wszystkim jest systemem wielozadaniowym.Jet prawie doskonały.Niestety nowe wersje tak jak wspomniałem wcześniej działają tylko na procesorach RISC PowerPC.Amiga ma to coś w sobie co sprawia że człowiek przywiązuje się do tego komputera.
Przed kilku laty kupiłem pierwszego PC-ta ale nie cieszy już tak jak stara poczciwa Amiga.Czegoś w tym sprzęcie brakuje....może duszy?
Tak Amiga miała duszę i nadal ją ma. Już niedługo ukaże się nowa Amiga z najnowszą wersją systemu.Mam nadzieję że cena będzie przystępna  i że pewnego dnia komputery te zaleją świat tak jak uczyniły to PC-ty.Kolejne wersje Windowsa to potrzeba wymiany sprzętu bo dzisiejsze podejście twórców systemu odbiega od starych standardów jakie reprezentuje AmigaOS - czyli system jest tylko podkładką po to by móc uruchamiać aplikacje a dzisiejszy Windows jest już mega aplikacją samą w sobie mega oprogramowaniem która zżera większość zasobów a programom pozostawia resztę.Mam nadzieję że programiście którzy portują AmigaOS przeportowali system na PC.Może wtedy system Windows stałby się systemem drugorzędnym a może kiedyś znikł by z rynku.Ale to tylko pobożne życzenia :)

czwartek, 7 kwietnia 2011

Z innej bajki :)

Czas rozważyć kilka kwestii związanych z zarobkami w naszym pięknym kraju i poruszyć temat wypowiedzi pewnej osoby która jest troszeczkę nie na miejscu i powinna według mnie zrezygnować ze swego stanowiska i podać się do dymisji.Mowa tutaj o panu Kaczyńskim.
Ostatnie jego wypowiedzi dotyczące zakupów w pewnej sieci sklepów a także na temat Ślązaków ,to lekka przesada. Sam jestem Ślązakiem i nie czuję się jakoś..... Niemiecko.Powiem temu panu krótko: Chłopie idź sie lyczyć na nogi bo na głowa to już mosz za poźno.Wyraz panu piszę specjalnie z małej litery bo jest to wyraz szacunku a na ten trzeba sobie zasłużyć.Jak tacy ludzie mogą zasiadać na takich stanowiskach?!!Ten kraj potrzebuje młodych ambitnych ludzi a ci którzy aktualnie zajmują scenę polityczną powinni się zająć uprawą roli ,bo do rządzenia się z pewnością nie nadają.Jakoś specjalnie nie interesuję się politykom ale jak człowiek widzi ten "niebyt" czyli żyjesz by jeść,spać i robić to aż się chce krzyczeć - Na barykady, chwyćmy za broń i walczmy o swoje!!! Cieszy mnie fakt że Śląsk jako region chce się uniezależnić politycznie i finansowo od tej złodziejskiej bandy która bierze grubą kasę a efektów nie widać, bo od upadku komunizmu już trochę czasu minęło a pod względem poziomu życia jest coraz gorzej.(przynajmniej na Śląsku jak jest w innych regionach to nie wiem)

Strasznie bulwersuje mnie sytuacja w kraju odnośnie zarobków i traktowania pracowników.Jak to możliwe że w kraju gdzie ludzie pracują lepiej i robią więcej,w którym mamy tylu fachowców cenionych zresztą za granicą zarobki i podejście do pracownika jest na tak niskim poziomie.Myślę że to świadczy o pracodawcy!!! Według mnie poziom zarobków i podejście do pracownika są wprost proporcjonalne do poziomu pracodawcy!!!

Proszę o swoje opinie.

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Czy Bóg to ktoś czy coś a może coś pomiedzy?

Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad istotą samego Boga.
Czy Jezus przedstawił Boga jako ojca naszego bo tak jest czy użył przenośni i porównania by lepiej zobrazować to kim lub czym jest.
Myślę że w tamtych czasach to było najlepsze skojarzenie a gdyby Jezus urodził się dzisiaj ,to czy postąpił by tak samo i opowiadał by o Bogu jako o ojcu czy użył by innych skojarzeń i porównań.

Dobrze byłoby uporządkować kilka zagadnień by chociażby zbliżyć się do odpowiedzi na pytanie kim jest Bóg.
1)Kim jest dla nas ojciec?
-jest naszym opiekunem
-nauczycielem
-żywicielem(poprzez swoją pracę)
-jest naszym wzorcem genetycznym(posiadamy część jego DNA)

Bazując na tym kim jest dla nas ojciec doszedłem do następujących wniosków:
Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo czyli dał nam swoje "DNA" - piszę w cudzysłowu dlatego że Bóg jako istota nie posiada ciała i jest raczej energią...no właśnie jest energią a czym my jesteśmy????
Składamy się z atomów jak wszystko we wszechświecie a te składają się z protonów,neutronów,elektronów i jeszcze mniejszych części jak np kwarki.Te wszystkie drobinki z których składa się atom są niczym innym jak energią!!!
Tak właśnie uzyskałem odpowiedź na moje podstawowe pytanie.
Jezus nie powiedziałby :
-Bracia i siostry.Bóg jest tym co tworzy wszechświat.Inteligencją która przenika wszystkich i wszystko budując atomy a z nich tworząc niewyobrażalne struktury w tym i was samych.Was upodobał sobie szczególnie bo dał wam świadomość i moc tworzenia wszechświata w którym się znajdujecie.

Może się mylę ale Jezus powiedział słowa :"Bo zaprawdę powiadam wam, gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, to powiedzielibyście tej górze: Przenieś się stąd tam, a przeniesie się, i nic niemożliwego dla was nie będzie."
Czyli posiadamy moc jaką posiada Bóg? Całkiem możliwe zważywszy na to że wszystko jest energią a tą można manipulować tym bardziej jeśli mamy do tego odpowiednie narzędzie jakim jest świadomość.Jedyne czego nam brakuje to wiara!!!Więc dlaczego nie tworzymy wszechświata bez wojen,głodu i wszystkiego co najgorsze.Pełnego miłości,równości,zrozumienia i dobrobytu......odpowiedź jest prosta: Bo gdyby tak było ,to nie istniała by władza i pieniądze a co za tym idzie pewne wysoko postawione osobistości które myślą że są właścicielami tego świata straciłyby kontrolę nad nami.Wystarczy jednak uwierzyć w moc którą posiadamy i wszechświat stanie przed nami w pełnej okazałości.Wiara nie w Boga bo wierzyć w coś co jest oczywiste nie ma sensu ale wierzyć we własne możliwości.Wierzyć w to że Bóg stworzył nas z siebie samego dając nam tym samym to co posiada najlepszego czyli swoją moc,świadomość i nieskończoną miłość której w naszych czasach a szczególnie w tym kraju niejednemu chyba brakuje.Bóg jest w was a tym co nie wierzą w Boga powiem: Jesteście pełni nieskończonej energii i miłości.

niedziela, 3 kwietnia 2011

Jestem!

Czy ktoś z was zastanawiał się kiedyś nad sensem swojego istnienia.
-Nad celem do którego dążymy brnąc przez życie?
-Dlaczego urodziliśmy się na tej planecie?
-Dlaczego właśnie tu i w tym czasie?
-Czy to jest jakiś wielki Boży plan, czy po prostu zbieg okoliczności lub naturalna kolej rzeczy i jesteśmy tylko kolejnym przypadkowym ziarnkiem piasku które wiatr przywiał w to miejsce aby po kilku lub kilkudziesięciu latach zniknęło z tego świata.

Bardzo często rozmyślam na te i inne tematy i myślę sobie że wszystko we wszechświecie jest poukładane i nic nie dzieje się bez powodu.
Sens naszego istnienia jest w nas samych i jedyną rzeczą jaką musimy zrobić to odnaleźć go w sobie a kiedy już to uczynimy myślę że odkryjemy istotę samego Boga.
Niejednokrotnie poszukiwałem odpowiedzi w książkach ,filmach czy samym życiu i to ostatnie przyniosło najwięcej odpowiedzi.

Będąc jeszcze małym chłopcem marzyłem o samochodzie straży pożarnej który zobaczyłem kiedyś będąc w sklepie z wujkiem ,było to jeszcze w czasach komunistycznych w Czechosłowacji.
Nie powiedziałem o tym wujkowi  bo wiedziałem że jak powiem to kupi ten samochód i rodzice będą źli na mnie że go do tego nakłoniłem.
Wujek spytał mnie wtedy co bym chciał i wybrałem małą zabawkę , był to samolot z balsy z gumką i śmigłem.
Wróciliśmy do Polski i przez dłuższy czas myślałem i śniłem o tym wymarzonym samochodzie strażackim.

Jakież było moje zdziwienie kiedy pod choinką znalazłem właśnie ten samochód o którym marzyłem.Penetrując w myślach różne okresy swojego życia doszedłem do wniosku że mam wszystko o czym marzyłem.
Do czego zmierzam a mianowicie do tego że ta rzeczywistość w której żyjemy jest tworzona przez nas samych.Bóg dał nam moc jakiej nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić.Moc dzięki której możemy tworzyć własną rzeczywistość.Nie wiem jeszcze dlaczego akurat rodzimy się w tym konkretnym miejscu.Jakie znaczenie ma to gdzie przychodzimy na świat.
Wiem tylko jedno życie jest takie jakie sobie wymarzymy więc nie ma sensu tracić czasu na kłótnie sprzeczki czy plotkarstwo....czas zacząć marzyć o tym czego pragniemy w życiu.
Ja pragnę pokoju na świecie,miłości wśród ludzi różnych ras i wyznań,bogactwa duchowego jak i materialnego oraz tego by ludzkość przejrzała wreszcie na oczy że ta rzeczywistość która nas otacza jest inna od tej jaką chcielibyśmy by była i jedyne co musimy zrobić by ją zmienić to zacząć marzyć o takiej rzeczywistości jaką chcemy.